Marynarze z Odratrans porozumieli się z nowymi właścicielami firmy. Kilka razy w ciągu ostatnich miesięcy barkarze blokowali Odrę i Regalicę w wodnym węźle szczecińskim. Po tygodniach sporów do akcji wkroczył negocjator i strony usiadły do rozmów. Jak mówią jednak barkarze porozumienie jest połowiczne i nie satysfakcjonuje ich.

Zdaniem barkarzy osiągnięte porozumienie jest wynikiem ich trudnej sytuacji finansowej - muszą pływać, aby za coś żyć. Nie wykluczają, że może dojść do kolejnej blokady. To jednak ostateczność. Dwutygodniowe negocjacje na temat podziału zysków nie satysfakcjonują ich. 57 procent to dla dzierżawców na dłuższą metę jest nie do przyjęcia – mówi Leszek Kiełtyka, przedstawiciel barkarzy.

W dalszym ciągu jeździmy poniżej kosztów. Zarząd nie przyjmuje do wiadomości, że my ponosimy koszta typu paliwo, eksploatacja, ludzie, załogi.100 procent kosztów jest po naszej stronie. Zarząd ni przyjmuje tego do wiadomości, powiedział że mamy szukać oszczędności w jakiś inny sposób. Nie idzie to w dobrym kierunku, tym bardziej że zarząd jest cały świeży. Nikt nie jest z branży żeglugowej - mówi Kiełtyka.

Protestujący od miesięcy marynarze wczoraj wieczorem porozumieli się wreszcie z zarządem Odratrans i przerwali trwającą 10 dni blokadę portów w Szczecinie i we Wrocławiu. Protest jest na razie zawieszony a nie całkowicie odwołany. czytaj więcej

Jak dodaje, żeby mówić o opłacalności barkarze musieliby dostać prawie 70 procent. W dodatku nadal nie jest znana przyszłość firmy. Barkarze nie wiedzą jakie są plany nowych właścicieli. Reporterowi RMF Nie udało się skontaktować z rzecznikiem zarządu. Jego telefon jest wyłączony.

13:10