Chociaż gospodarcze relacje polsko-chińskie pozostawiają wiele do życzenia, nie zrażają się tym małe i dynamiczne start-upy, które bez kompleksów wchodzą na chiński rynek i przyciągają zainteresowanie tamtejszych gigantów – czytamy w „Pulsie Biznesu”.

Zdjęcie ilustracyjne /arch. RMF FM /

Start-upy wchodzą w bardzo niszowe obszary, niedostępne dla korporacji. Tylko nieliczne polskie korporacje mogą się przebić na rynku chińskim, a start-upy bez kompleksów idą na podbój największej na świecie gospodarki.

I tak np. niedawno gościła w Polsce delegacja tamtejszego giganta IT Neusoftu. Chińczycy zainteresowani są m.in. współpracą z firmą Octopuss, producentem znanych na świecie gier komputerowych, spółką Be-Very umożliwiającą samodzielne budowanie stron internetowych w prosty sposób, czy z telemedyczną firmą Noidss, producentem m.in. blokady alkoholowej dla kierowców samochodów.

Z kolei do Chin wybiera się firma Soti, produkująca ekskluzywną herbatę, sprzedawaną w butelkach, która zachowuje właściwości zielonej herbaty.