Reforma ograniczająca przywileje emerytalne przyniosła oczekiwany skutek. Aktywność zawodowa Polaków wreszcie rośnie - donosi "Puls Biznesu".

„Rząd demontuje cały system emerytalny. Przewidujemy, że w OFE zostanie około 20 procent klientów. Przed nami perspektywa zamknięcia kilku Towarzystw Emerytalnych. Z kilkunastu, które funkcjonują na rynku, przeżyje tylko kilka, a za 10-15 lat OFE zniknie z powierzchni ziemi” – prognozuje... czytaj więcej

Z początkiem 2009 roku rząd Donalda Tuska wprowadził jedną z najważniejszych reform gospodarczych pierwszej kadencji. Z 1,3 miliona do 240 tysięcy zmniejszył liczbę osób, którym przysługiwać ma wcześniejsza, tzw. "pomostowa", emerytura.

Według ówczesnych szacunków, miało to docelowo przynieść budżetowi państwa 10 mld zł oszczędności rocznie oraz - co jeszcze ważniejsze - podnieść aktywność zawodową Polaków i pomóc w ten sposób polskiej gospodarce.

Teraz reformę "pomostówek" podsumował Narodowy Bank Polski. Jak policzył, na koniec 2008 roku stopa aktywności zawodowej wśród grup zawodowych objętych reformą (np. wśród lekarzy, kolejarzy czy nauczycieli) wynosiła zaledwie 25 procent. Uprawnienia straciła później tylko część pracowników tych grup, ale teraz sytuacja jest nieporównywalnie lepsza - wskaźnik aktywności zawodowej na koniec pierwszego kwartału 2013 roku sięgnął prawie 41 procent. To nadal mniej, niż średnio w całym społeczeństwie (47 procent), ale postęp jest ogromny.

Ekonomiści żałują jednak, że rząd nie poszedł za ciosem. Reforma z 2009 roku była bowiem ostatnią większą inicjatywą likwidowania przywilejów emerytalnych.

(edbie)