Przekazanie reszty środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych na Fundusz Rezerwy Demograficznej i zapisanie ich na indywidualnych kontach w ZUS - taką propozycję zawiera resortowy projekt rekomendacji rządu po przeglądzie systemu emerytalnego. Projekt zakłada też m.in. przeanalizowanie włączenia do systemu ubezpieczeniowego osób na umowach o dzieło oraz uczniów i studentów zatrudnionych na umowy zlecenia.

zdj. ilustracyjne /Michał Dukaczewski /Archiwum RMF FM

Od czerwca do września na zlecenie resortu ZUS przeprowadziła 27 debat o możliwych zmianach w systemie emerytalnym. Zakład przygotował dwie publikacje - Zieloną Księgę - podsumowanie wypowiedzi podczas debat i Białą Księgę - rekomendacje proponowanych podczas przeglądu zmian.

Obie trafiły do resortu i na ich podstawie oraz własnych analiz, przygotowano propozycję stanowiska rządu w sprawie zmian w systemie emerytalnym. W środę ten projekt resort przekazał do konsultacji międzyresortowych i opinii społecznych.

W dotyczącej Otwartych Funduszy Emerytalnych części projektu, do którego dotarła Polska Agencja Prasowa, proponuje się, by rozważyć przekazanie środków pozostających jeszcze w OFE na Fundusz Rezerwy Demograficznej "a kwoty środków wynikających z wysokości aktywów zgromadzonych na rachunkach w OFE zapisać na subkontach w ZUS".

W ocenie resortu, który przygotował stanowisko, "propozycja ta realizuje zarówno potrzeby rynku finansowego: aktywa będą inwestowane nadal na giełdzie, jak i ubezpieczonych, których aktywa zgromadzone w OFE zostaną zapisane na subkontach w ZUS".

Resort uznał, że spośród działań proponowanych w Białej Księdze "rozważenia wymagają": wprowadzenie zasady przechodzenia na emeryturę tylko raz w życiu - brak możliwości ponownego przeliczania emerytur oraz wprowadzenie reguły, że po osiągnięciu wieku emerytalnego nie będzie można uzyskać prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy.

Do rozważenia jest też - zdaniem resortu - uzależnienie prawa do najniższego świadczenia po osiągnięciu obniżonego wieku emerytalnego (60/65 lat), od opłacania składki - przynajmniej od płacy minimalnej - przez 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn.

Resort wpisał też do projektu stanowiska, rozesłanego do konsultacji, proponowaną w Białej księdze zasadę, że wypłata comiesięcznej emerytury przysługiwałaby osobom z przynajmniej pięcioletnim stażem pracy, i tylko, gdy wyliczone świadczenie przewyższa jedną trzecią najniższej gwarantowanej emerytury. W innej wersji do wypłaty takiego comiesięcznego świadczenia konieczny byłby co najmniej 15-20 letni staż pracy.

W Białej księdze proponowano, by osobom, które nie osiągną takiego minimum dla comiesięcznej emerytury przysługiwało jednorazowe "świadczenie zwrotne" na podstawie stanu aktywów emerytalnych - kapitału początkowego oraz zwaloryzowanych składek za okres od 1999 r. do dnia wejścia w życie zmiany.

Według resortu należy rozważyć co najmniej 15-letni okres składkowy dla nabycia minimalnego świadczenia emerytalnego gwarantowanego przez państwo (od 1 marca 2017 roku ma to być 1000 zł - PAP).

Według projektu stanowiska rządu "słusznym kierunkiem zaproponowanym w Białej księdze" są działania zmierzające do optymalizacji kosztów administracyjnych systemu ubezpieczeń społecznych. Część tych rozwiązań już zaproponowano w przygotowanych nowelizacjach - m.in. jedno wspólne konto płatnika dla wszystkich rodzajów składek, który jednocześnie będzie numerem identyfikacyjnym przedsiębiorców.

Nowym rozwiązaniem proponowanym w projekcie stanowiska jest stała kwota, która będzie można dorobić do emerytury zamiast obecnego procentowo określonego odsetka przeciętnego wynagrodzenia.

Projekt rekomendacji zawiera zapis, że ze względu na zakładany stały deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, uzupełniany z budżetu państwa uszczelnić prawnie systemu pod kątem poboru składek oraz ponoszonych wydatków na świadczenia. Wśród tych działań projekt wymienia m.in. możliwość kumulacji tytułów, z których podlega się ubezpieczeniu społecznemu, w miejsce obecnej hierarchizacji.

Według projektowanych rekomendacji należy zastanowić się też nad celowością obecnych wyłączeń z ubezpieczenia emerytalnego zleceniobiorców - uczniów gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych, ponadpodstawowych i studentów do 26 roku życia. Analizowane powinny też być zasady ubezpieczenia społecznego twórców i artystów oraz zasady podlegania ubezpieczeniu osób na umowach o dzieło.

"Wysokość podstawy wymiaru składki jak i występujący obecnie szereg wyłączeń wymaga osobnego szczegółowego przeglądu i analizy" - zaznaczono w projekcie stanowiska.

"Szczególną uwagę należy zwrócić na edukację społeczeństwa w kierunku zmian postaw wobec emerytury i konieczności dobrowolnego oszczędzania z myślą o emeryturze" - zaznacza resort w przygotowanych rekomendacjach.

Jako zachętę do dalszego zatrudnienia pracowników po osiągnięciu przez nich wieku emerytalnego projekt zakłada m.in. edukowanie pracodawców, jak wykorzystać potencjał osób między 50. a 60. rokiem życia np. przy prowadzeniu mentoringu dla młodszego pokolenia.

Ze strony przyszłego emeryta zachętą do dalszego zatrudnienia - zapisano w projekcie - będzie bieżąca informacja z ZUS o prognozowanej wysokości emerytury albo umożliwiający jej bieżące obliczanie dostępny kalkulator emerytalny.

Część wpisanych do projektu dokumentu zmian jest de facto już wprowadzana w życie, jak np. wprowadzenie minimalnej emerytury w wysokości 1000 zł i ustalenie minimalnej kwoty waloryzacji przy dorocznej waloryzacji świadczeń.

Przegląd systemu emerytalnego dokonywany jest zgodnie z ustawą co trzy lata. Na zlecenie resortu ZUS prowadził go od czerwca do września.

Resorty i strony dialogu społecznego mają 14 dni na zgłaszanie uwag i opinie o tym projektowanym stanowisku.

W środę Sejm przyjął prezydencki projekt ustawy obniżającej od 1 października 2017 r. wiek emerytalny - do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Obecnie wiek emerytalny jest stopniowo podwyższany do 67 lat - kobiety miały go osiągnąć w 2040 r. a mężczyźni w 2020 r. Ustawa trafiła do Senatu.


(j.)