Polscy rolnicy nie zapłacą kar za opóźnienia w składaniu wniosków o dopłaty bezpośrednie – to informacje płynące z Brukseli. Termin dostarczania dokumentów minął w ostatni poniedziałek.

Formalnie decyzja nie została jeszcze podjęta, jednak unijna komisarz ds. rolnictwa Mariann Fischer Boel ma ogłosić zwolnienie polskich rolników z kar. Zazwyczaj wynoszą one jeden procent dopłat za każdy dzień zwłoki. Ta decyzja ma jednak dotyczyć tych rolników, którzy w ciągu 25 dni od ostatecznego terminu zdążą zjawić się z dokumentami w oddziałach Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Zaledwie pół procenta rolników, którzy w ubiegłym roku ubiegali się o dopłaty bezpośrednie, złożyło już wnioski o pieniądze – to dane z wielkopolskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W wielu regionach zwyczajnie brakuje odpowiednich druków. czytaj więcej

Opóźnienia wynikły z braku mapek, które w tym roku rolnicy mają dołączać do wniosków, a których na czas nie zdążyła wydrukować Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych.