Recesja w Rosji odbije się w przyszłym roku na Europie Centralnej i krajach bałtyckich - ocenia Morgan Stanley. Według szacunków banku, jeśli eksport do Rosji skurczy się o 30 proc., polski PKB zmniejszy się o 0,5 pkt proc., węgierski o 0,6 pkt proc., a czeski o 0,7 pkt proc.

Analityk: Saudyjczycy chcą zaszkodzić tanią ropą Rosji i Iranowi

U podłoża spadku cen ropy na światowych rynkach leży rywalizacja Arabii Saudyjskiej z Iranem i Rosją o polityczne wpływy na Bliskim Wschodzie - ocenia Michael Stephens, analityk think tanku Royal United Services Institute (RUSI). Cena ropy jest obecnie na poziomie najniższym od maja 2010 roku, a... czytaj więcej

Morgan Stanley ocenia, że do Rosji trafia 5 proc. ogółu polskiego eksportu. To więcej niż w przypadku Czech i Węgier, ale w odróżnieniu od nich polska gospodarka jest mniej otwarta (eksport wnosi 40 proc. do polskiego PKB).

W najnowszym raporcie bank przewiduje, że przy średniej cenie baryłki ropy poniżej 70 dolarów rosyjski PKB może w 2015 roku skurczyć się o co najmniej 4 proc. w ujęciu rocznym. Rosja wprowadziła wobec UE embargo na eksport żywności, ale zdaniem Morgan Stanley recesja będzie oznaczać, że ze spadkiem popytu muszą liczyć się także eksporterzy innych towarów i produktów, nie tylko żywności. Najbardziej poszkodowani będą eksporterzy z trzech republik bałtyckich, zwłaszcza z Litwy.

Popyt krajowy chroni kraje Europy Centralnej (przed skutkami spadku eksportu do Rosji - red.), ale duże ryzyko, na które wystawione są republiki bałtyckie w handlu z Rosją, jest powodem do obaw - napisali analitycy banku w raporcie.

Przy zmniejszeniu eksportu republik bałtyckich do Rosji o 30 proc. litewski PKB skurczyłby się o 4 pkt proc., a łotewski i estoński - o 2 pkt proc.

Putin obiecuje: Koniec kryzysu w Rosji za dwa lata

Wyprowadzanie rosyjskiej gospodarki z kryzysu potrwa maksimum dwa lata - taką deklarację złożył prezydent Rosji Władimir Putin podczas swej jubileuszowej - dziesiątej - dorocznej konferencji prasowej. Spotkanie z dziennikarzami trwało 3 godziny i 10 minut. czytaj więcej

Region Europy Centralnej i krajów bałtyckich ucierpiałby nie tylko bezpośrednio na spadku rosyjskiego popytu na ich towary eksportowe, ale także pośrednio, ponieważ będąc zintegrowanym z niemieckim łańcuchem dostaw, będzie poszkodowany również przez zakłócenia w handlu niemiecko-rosyjskim.

Ogólny wpływ na saldo bilansu handlowego będzie jednak mniejszy, niż wynikałoby to ze spadku eksportu, ponieważ recesja w Rosji zaszkodzi także importowi z Rosji do krajów Europy Centralnej i bałtyckich.

Jeśli nic się nie zmieni, to kraje te będą bardziej odporne na perturbacje w handlu z Rosją, niż były kiedykolwiek w latach 2011-13, gdy ich wzrost był napędzany zagranicznym popytem - ocenia Morgan Stanley.

Bank zakłada, że recesja w Rosji nie spowoduje zakłóceń w dostawie ropy i gazu do Europy Centralnej i krajów bałtyckich. Sądzi też, że recesja na Ukrainie nie będzie miała gospodarczych skutków, ponieważ eksport z Europy Centralnej i republik bałtyckich na Ukrainę i tak już zamarł.

(edbie)