„Nie liczcie drogie panie na kokosowe zarobki na Zachodzie. Nie zarobicie tam na mieszkanie w ciągu jednego rok, czy też dwóch.”- mówi wiceminister pracy Krystyna Tokarska - Biernacik. Kilka miesięcy temu podpisano z Norwegią umowę na zatrudnienie grupy polskich pielęgniarek. Podobne umowy są negocjowane także z Francją, Wielką Brytanią i Niemcami.

Do momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej pielęgniarki nie mogą liczyć na to, że ich dyplomy będą honorowane na Zachodzie. Oferty pracy, których dla nich nie brakuje, dotyczą pracy, jako pomoc domowa. Oznacza to przede wszystkim opiekę nad osobami niepełnosprawnymi. Pielęgniarka zatrudniona na tych warunkach zarobi około 370 euro. W Norwegii Polki dostają około 15 tysięcy koron, czyli 7 tysięcy złotych. Trzeba jednak pamiętać, że samo wynajęcie mieszkania w Oslo to może kosztować nawet 6 tysięcy koron. W Norwegii pracę proponowano 700 osobom, a zatrudniono około 30. Posłuchajcie też relacji warszawskiego reportera RMF, Piotra Salaka.

Foto: Archiwum RMF

23:40