Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzega Polskę przed ryzykowną polityką, która może zaszkodzić gospodarce. Ekonomiści Fundusz przedstawili dziś raport ze swojej wizytacji w Polsce.

Przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego: Bas Bakker, Daria Zakharova i Wiktor Krzyżanowski /Radek Pietruszka /PAP

Międzynarodowy Fundusz Walutowy, tak jak inne instytucje, dostrzega przede wszystkim konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego. Osłabienie niektórych instytucji może zniechęcić inwestorów - czytamy w raporcie.

Do tego MFW bardzo ostro krytykuje dwie sztandarowe obietnice Prawa i Sprawiedliwości - po pierwsze szykowaną przez prezydenta pomoc frankowiczom. To może wywołać bankructwa kilku banków w Polsce, co byłoby bardzo kosztowne dla rządu - mówi szefowa misji MFW w Polsce Daria Zakharova.

Fundusz ostrzega także przed obniżeniem wieku emerytalnego, co przełoży się na biedę przyszłych emerytów i brak rąk do pracy w Polsce.

Wśród zewnętrznych czynników ryzyka, które mogą negatywnie wpłynąć na wzrost polskiej gospodarki, raport wskazuje spowolnienie na rynkach wschodzących wraz z niestabilnością na rynkach finansowych i przeciągającą się stagnację w strefie euro.

W długim okresie jako czynniki ryzyka dla rozwoju gospodarczego raport wskazuje na starzejącą się populację oraz utrzymujące się różnice w zamożności poszczególnych regionów, na co odpowiedzią powinny być reformy strukturalne.

MFW prognozuje w raporcie zaprezentowanym w poniedziałek w Warszawie, że wzrost gospodarczy wyniesie podobnie jak w 2015 r. ok. 3,6 proc., a w 2017 r. może nawet zbliżać się do 4 proc. dzięki wysokim wewnętrznym wydatkom konsumpcyjnym. Powinno to - zdaniem Funduszu - pomóc w stopniowym zbliżaniu się inflacji do poziomu ok. 1,5 do 3,5 proc. pod koniec 2017 r.

Jednak, jak głosi raport, "zewnętrzne czynniki ryzyka oraz niedawne propozycje zmian pogorszyły oceny inwestorów i wraz z długoterminowymi wyzwaniami strukturalnymi mogą przyczynić się do obniżenia poziomu wzrostu gospodarczego".

(mpw)