Minister zdrowia nie przyjął planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia, bo nie ma w nim podziału na wojewódzkie budżety. Tyle tylko – przypomnijmy – że ustawa o NFZ zabrania takiego podziału. Czyżby więc resort zdrowia szykował powrót kas chorych?

Resort zdrowia zapewnia, że zmiany, które planuje, nie są zwiastunem powrotu kas chorych. Jak wyjaśnia rzeczniczka MZ, budżety oddziałów nie będą sztywne.

Podział na województwa nie wyklucza przepływu później pieniędzy, wyrównania różnic (...) Naszym celem jest to, aby ta kwota, którą dysponujemy na świadczenia zdrowotne, przepływała jak najbardziej elastycznie - mówi Agnieszka Gołąbek.

Słowo elastyczność to chyba klucz do zrozumienia wszelkich zmian w służbie zdrowia, bo jeśli przypomnimy sobie początki NFZ i zasady jego funkcjonowania, to właśnie brak oddzielnych budżetów miał gwarantować taką elastyczność.

Nieustannie „reformowana” polska służba zdrowia zagraża najsłabszym. Wiele wskazuje na to, że w Polsce panuje darwinizm medyczny: silniejszy i bogatszy wygrywa swe życie, słabszy i biedniejszy jest skazany na porażkę. czytaj więcej

O elastyczności mówi też rzecznik NFZ Renata Furman. Fundusz powinien mieć właśnie tę możliwość elastycznego reagowania, nie poprzez sztywne budżety, a poprzez dokonywanie korekt w miarę jak struktura świadczeniodawców będzie coraz wyraźniejsza. I dodaje, że jeśli pomysły ministra zdrowia zostaną zrealizowane, system tę elastyczność straci... Tylko co straci pacjent?

Dodajmy także, że resort Leszka Sikorskiego chce zwiększenia kwoty przeznaczonej na finansowanie podstawowej opieki zdrowotnej. Jednak aby komuś dodać, innemu trzeba zabrać. Sikorski proponuje więc zmniejszenie środków na lecznictwo szpitalne.

Resort zdrowia szykuje jeszcze jedną zmianę – przygotował projekt ustawy o restrukturyzacji zadłużonych szpitali.

06:45