30 tys. zł za jedną rozmowę - taką ofertę dostały setki Polaków od firmy Alladyn. Na efektownie wydanym druczku informuje ona, że adresat jest "jednym, jedynym" zdobywcą głównej nagrody. Trzeba tylko zadzwonić pod nr 0 700, by poznać sposób odebrania wygranej.

Ilu Polaków każdego dnia nabiera się na takie listy, nie wiadomo. Pewne jest za to, że firmy wykorzystujące naszą naiwność zarabiają krocie. Nasza reporterka zadzwoniła pod wskazany numer.

Od razu poinformuję cię, że nasza firma przygotowuje się do wielkiej uroczystości przekazania wygranej w wysokości 30 tys. zł - usłyszała w słuchawce na początek.

Aby jednak dostać nagrodę trzeba razem z automatyczną sekretarką wypełnić formularz: Ma zaledwie kilka punktów, przez które przemkniemy w mgnieniu oka - zapewnia. Owe „mgnienie” trwało 5 minut, a każda warta 4 złote plus VAT.

Przede wszystkim nie rozpowiadaj tego wszystkim – mijają kolejne minuty, a dzwoniąca wciąż nie wie, czy wygrała. Nagle niespodziewanie staje do konkursu: Zgodnie z regulaminem musisz odpowiedzieć na zestaw pytań, które przedstawię ci po części w formie testu.

Powoli kończy się cierpliwość, ale może wygramy wczasy w Chorwacji? Połączenie trwało 20 minut, nagrody nie ma, ponieważ o tym, kto wygra decyduje komisja. Firma Alladyn na jednym połączeniu zarobiła 80 złotych plus VAT.

Posłuchaj relacji Grażyny Bekier:

Reporter RMF wybrał się do firmy Alladyn. Jej siedziba miała się mieścić w Warszawie przy Mazowieciej 25, lokal 606. Okazało się jednak, że lokalu 606 w ogóle pod wskazanym adresem nie ma.

Ta firma niestety już tutaj nie istnieje, ponieważ chciała się podszyć, żeby zdobyć adres i uwiarygodnić siebie w stosunku do swoich klientów tak zwanych. Wyprowadziła się po tygodniu. Ludzie przychodzą tutaj i się skarżą - mówi jeden z pracowników biurowca. Firma wyprowadziła się z Mazowieckiej ponad półtora roku temu.

Na Mazowieckiej był reporter RMF Roman Osica:

RMF ustaliło, że prezes firmy najprawdopodobniej kieruje całym interesem z Bukaresztu; dochodzenie swoich praw przez osoby oszukane może okazać się więc bardzo trudne.

Trudne, ale jak – podkreślają policjanci – ważne jest to, aby całej sprawy po prostu nie zostawiać. Posłuchaj rad funkcjonariusza z krakowskiego wydziału kryminalnego:

14:40