Reklama

  • PO rozpoczyna dyskusję o podwyżce VAT

    Czwartek, 29 lipca (14:17)
    Aktualizacja: Czwartek, 29 lipca (17:08)

    Nie będzie podwyżki podatku PIT, CIT i składki rentowej. Została natomiast rozpoczęta dyskusja o czasowej podwyżce podatku VAT "w niewielkim stopniu" - zapowiedział szef klubu PO. Tomasz Tomczykiewicz poinformował o tym po posiedzeniu zarządu PO, który rozmawiał o wieloletnim planie finansowym państwa. Jutro tym planem ma zająć się rząd.

    Na razie minister finansów zaproponował podwyżkę podatków VAT, czyli od towarów i usług. Obłożone są nim rzeczy, które kupujemy w sklepach. Podrożeją więc nasze codzienne zakupy i usługi: jazda taksówkami, obsługa w restauracji, poprawki u krawcowej czy praca robotników przy remoncie naszego domu.

    VAT miałby wzrosnąć o 1 punkt procentowy. Podwyżka podatku miałaby nastąpić jeszcze nie w przyszłym, ale w kolejnych latach - między rokiem 2012 a 2014. Gdyby tak się stało, państwo zyskałoby około 5 mld zł rocznie. Nie wiadomo jeszcze, która stawka VAT-u miałaby zostać zwiększona - czy ta najwyższa 22-procentowa, czy także inne. Grzechorz Schetyna zapowiada, że odpowiedź poznamy jutro.

    Andrzej Halicki z PO nie wyklucza także likwidacji becikowego.

    Reklama

    Wcześniej możliwość podniesienia podatków zapowiedział szef doradców premiera Michał Boni. Ostro krytykował go chociażby marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna. Dzisiejsze spotkanie miało na celu uzgodnienie stanowisk w tej sprawie.

    Jutro na specjalnym posiedzeniu rządu ministrowie będą rozmawiać już o konkretnych rozwiązaniach. Rada Ministrów musi bowiem przyjąć plan finansowania państwa na cztery najbliższe lata. Po tej naradzie powinniśmy dowiedzieć się, czy w ciągu najbliższych czterech lat podniesiony zostanie VAT, składka rentowa, wiek emerytalny i czy zniesione zostaną niektóre ulgi (np. becikowe).

    Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

    Krzysztof Berenda

    RMF FM

    RMF24.pl on Facebook

     
  • Rozmiar tekstu:

  • Oceń tekst

    Ocen: 11

Wasze komentarze (13)

  • 31.07 (08:08)
    ~PIS-owiec
    No i macie co chcieliście ...
  • 30.07 (10:38)
    ~Jacek
    Kiedy wreszcie Rząd zacznie uczciwie rozmawiać z ludźmi, skoro mamy za dużo wydatków to wystarczy obciąć je na 3 lata a nie znowu zabierać społeczeństwu. Przecież VAT jest w paliwie w prądzie i wszędzie, czego "KOWALSKI" nie odliczy (nie prowadząc działalności gospodarczej czyli to zwykła podwyżka podatku dla szarego "kowalskiego"
  • 29.07 (21:41)
    ~don
    Po wyborze prezydenta rząd mówi o podniesieniu podatku, niech pierw wezmą się za dziurę bez dna jaką jest ZUS albo niech obniżą sobie pensie do 1400 zł netto na miesiąc to wtedy zatkają swoją dziurę budżetową ...don:))))
  • 29.07 (20:19)
    ~czesio
    Najpierw rząd powinien pokazać jak wydaje pieniążki i na co idzie tak ogromny budżet złotówka po złotówce następnie polikwidować wszystko co wydawane jest lekką ręką , polikwidować komisje sejmowe które zżerają nasze pieniądze a nic nie wnoszą, zmniejszyć sejm o połowę dość darmozjadów i nieudaczników z list partyjnych , zlikwidować senat , zlikwidowąć 200 tysięcy urzędasów bo drugie tyle wystarczy , zliwidować narodowy fundusz zdrowia a za zaoszczędzone leczyć ludzi i w końcu zająć się krajem a nie gierkami politycznymi i wysiadywaniem w telewizji ona nie jest najważniejsza do niej udawać się tylko z iformacjami dobrymi a nie słuchać komentatorów którzy powołują się na społeczeństwo wyciągając brudy a ja chćę widzieć polityków jak ciężko pracują dla kraju a nie jak za prokuratorów chcą wyjaśniać wiele spraw,
  • 29.07 (17:54)
    ~gg
    To fakt najpierw powinni się wykazać własną inicjatywą oszczędności ...potem dopiero podwyższyć podatek
  • przepisz kod z obrazka