Reklama

  • 5, 8, 23 - rząd wprowadza nowe stawki VAT

    Wtorek, 3 sierpnia 2010 (16:33)
    Aktualizacja: Wtorek, 3 sierpnia 2010 (17:58)

    Przepraszam za to, że czasami takie decyzje trzeba podejmować, ale rzeczywiście innego wyjścia nie było - mówił na konferencji prasowej Donald Tusk. Rząd przyjął plan, zgodnie z którym będą obowiązywały trzy stawkami podatku VAT - 5, 8 i 23 procent. Wbrew zapowiedziom będzie podwyżka podatku na leki.

    Zdjęcie

       
    Stawka VAT wzrośnie o 1 pkt proc., ale wzrost nie będzie dotyczył elementarnych produktów żywnościowych - podkreślił Donald Tusk. Takie, jak chleb, mąka, nabiał, będą objęte niższą 5 proc. stawką - zaznaczył. Te, które nie wpływają bezpośrednio na koszt utrzymania rodziny będą w stawce 8 proc. - dodał premier. To oznacza, że realny wzrost koszów utrzymania nie będzie szczególnie dotkliwy - zaznaczył.

    Podwyżki VAT-u z punktu widzenia przeciętnej polskiej rodziny to obciążenie nieprzekraczające kilkunastu groszy dziennie - stwierdził premier. Tusk przyznał, że to jest pewien ciężar finansowy, jednak należy go ponieść, by polska gospodarka mogła się dalej rozwijać.

    Tusk dodał, że w "czarnym scenariuszu" - w przypadku przekroczenia progów ostrożnościowych - VAT mógłby wzrosnąć po raz kolejny w 2012 lub 2013 r.

    Reklama

    Przyznał, że plan zyskał wsparcie koalicji rządowej. PiS i Lewica nie zgadzają się na zaproponowaną podwyżkę podatku VAT.

    O przyjęciu planu po południu poinformował wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak. Rząd przyjął plan. Będą obowiązywały trzy stawki podatku VAT: 5 proc. m.in. na podstawowe produkty żywnościowe, 8 i 23 procent - powiedział Pawlak. Dodał, że VAT na nieprzetworzoną żywność wzrośnie z 3 proc. do 5 proc., a na nisko przetworzoną zostanie obniżony z 7 do 5 proc.

    Wprowadzenie nowych stawek oznacza, że z 7 proc. do 8 proc. wzrośnie stawka na leki i budownictwo mieszkaniowe.

    Według wicepremiera rząd przyjął kompromisowe rozwiązanie, w którym pozostanie preferencyjna stawka na podstawowe produkty żywnościowe, takie jak chleb, nabiał, owoce, warzywa, czy też przetwory mięsne. W sumie żywność będzie opodatkowana tą podstawową preferencyjną stawką. Dzięki temu nie będą wydatki na żywność, na te podstawowe artykuły żywnościowe, wzrastały - powiedział Pawlak. Wydaje się, że to jest rozsądny kompromis na trudne czasy - podkreślił i zaznaczył, że PSL-owi zależało na tym, aby wyższe podatki nie uderzały w ludzi o niższych dochodach.

    Wicepremier powiedział, że w przypadku nieprzetworzonych produktów żywnościowych obowiązuje nas dyrektywa unijna. Ponieważ nie uzyskaliśmy zgody UE na dalsze stosowanie stawki 3 proc. musi ona wzrosnąć do 5 proc.

    Pawlak powiedział, że rząd nie ma planów kolejnych podwyżek.

    Według wcześniejszych informacji w planie zapisano, że maksymalny dopuszczalny deficyt budżetowy w przyszłym roku wyniesie 45 mld zł, w 2012 roku - 40 mld zł, zaś w 2013 roku - 30 mld zł.

    Projekt planu wskazuje także, że w perspektywie dług publiczny nie przekroczy 55 proc. PKB, natomiast zejście z deficytem sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB nastąpi dopiero w 2013 roku, a nie - jak wcześniej zakładano - w 2012 r.

    RMF FM/PAP

    Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

    RMF24.pl on Facebook


     

Reklama

Wasze komentarze (43)

  • 12.10.2010 (09:05)
    ~HELENA
    Takie kłamstwa jakie serwuje społeczeństwu ten rząd to jest po prostu skandal!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 16.09.2010 (23:21)
    ~przedsiębiorca
    Dodatkowo trzeba stwierdzić, że każda firma jest zmuszona do wydania niemałych pieniędzy na aktualizacje swojego oprogramowania do fakturowania i rozliczeń, bo nowy VAT zrobi bardzo duże spustoszenie w firmach które tego nie zrobią i zaczną o tym myśleć dopiero w styczniu.
  • 09.08.2010 (22:31)
    ~Ala
    z 3 do 5 to raczej nie 1 procent ;/
  • 04.08.2010 (19:39)
    ~muza
    My przeciętni obywatele ,pracownicy , najbardziej odczujemy podwyżki VAT .A może premier Tusk zacząłby od zmniejszenia gigantycznych zarobków wszyskich pracowników rządowych , dyrektorów banków itp. to ich zarobki podbijają średnie krajowe ,a przeciętny pracownik zarabia 1000zł miesięcznie!!!!!
  • 04.08.2010 (18:31)
    3
    Proponuję obniżyć pensję premierowi,senatorom,marszałkom,prezydentom,posłom,europosłom,wojewodom,wójtom,burmistrzom,radnym i innym darmozjadom.Zmniejszyć liczbę vice-wójtów i vice-prezydentów do 1 osoby!Może by tak też spróbować zmniejszyć liczbę osób w KRRiT???Zrobić porządki we wszelkiego rodzaju Polskich Związkach Sportowych.
    Jeśli się nie mylę to premier Łotwy (?) obniżył pensję posłom.Można??Można!!!