Amerykańscy naukowcy stworzyli prototyp drukarki 3D, która potrafi wydrukować ubranie. Na razie są to proste bezszwowe koszulki i spódnice, ale może to być początek modowej rewolucji.

Amerykanie z Electroloom nad drukarką ubrań 3D pracowali już w zeszłym roku. W maju postanowili swój prototyp zaprezentować na portalu finansowania społecznościowego Kickstarter. Na dwadzieścia dni przed końcem kampanii zebrali już ponad 90 procent wymaganej kwoty. Producenci pierwszej na świecie drukarki ubrań 3D szukają przede wszystkim osób, które będą mogły przetestować prototypowe urządzenia i podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Jesteśmy bardzo podekscytowani, żeby zobaczyć, co wymyślicie - do noszenia albo nie. Twórzcie zasłony, serwetki, chusty - chcemy być zaskoczeni - mówią twórcy drukarki Electroloom.

Jak się drukuje ubrania?

 

Zanim poznamy sposób, w jaki drukuje się ubrania trzeba zaznaczyć, że mamy do czynienia z jeszcze raczkującą technologią. Na razie mowa tutaj o drukowaniu bezszwowych koszulek, spódnic i tylko w jednym kolorze. Aby wydrukować ubranie trzeba najpierw stworzyć szablon, który wkładamy później do drukarki. To na nim "osadzać" będzie się materiał. Konkretnie chodzi o nano włókna jedwabiu, które są nakładane za pomocą pola elektromagnetycznego. 

Tradycyjne szycie oczywiście wciąż jest bardziej opłacalne. Prototyp drukarki kosztuje około 20 tysięcy złotych i za wiele z niego nie można wydrukować. Początki zwykłych drukarek 3D były jednak podobne, więc nie wykluczone, że i drukarka ubrań zrewolucjonizuje kiedyś rynek mody.

(md)