19-letni mieszkaniec Chin obudził się w nocy z bardzo mocnym bólem prawego ucha. Pojechał do szpitala, by się przebadać. Na miejscu okazało się, że jego ucho stało się domostwem dla... karaluchów.

Zdj. ilustracyjne /HELMUT FOHRINGER /PAP/EPA

Podczas badania 19-latka lekarze znaleźli w jego uchu prawie centymetrowego karalucha. Na tym się jednak nie skończyło. Okazało się, że insekt złożył w uchu jaja, z których wykluło się 25 małych owadów. 

To i tak nie jest dużo jak na możliwości karaluchów. Samica tego gatunku jest w stanie znieść kokon zawierający nawet 40 jaj.

Lekarze twierdzą, że nastolatek miał dużo szczęścia. Gdyby przyszedł do szpitala choć trochę później, to jego ucha nie dałoby się uratować.

(kp)