Jake Lloyd, aktor znany z kreacji młodego Anakina Skywalkera w filmie "Gwiezdne wojny: Część I - Mroczne widmo", trafił do szpitala psychiatrycznego. Zdiagnozowano u niego schizofrenię.

Aktor ostatnie 10 miesięcy spędził w więzieniu. Trafił za kratki po tym, jak w czerwcu zeszłego roku uciekał przed policją stanową. Wcześniej znacznie przekroczył prędkość.

Usłyszał za to zarzuty m.in. odmowy zatrzymania i prowadzenia pojazdu bez ważnego prawa jazdy. W pościgu rozbił auto i staranował kilka drzew.

Kilka tygodni temu aktor trafił z więziennej celi na oddział psychiatryczny. Jego matka przyznała w jednym z wywiadów, że pobyt w szpitalu polepszył stan psychiczny Jake’a. Na razie nie wiadomo, jak długo będzie on przebywał na oddziale zamkniętym.

Rodzina Lloyda chce, żeby "miał odpowiednio dużo czasu na wyzdrowienie".

Sprawdź, co wiesz o kosmicznej sadze. Star Wars w pytaniach

Na ten dzień polscy fani kultowej sagi "Gwiezdne wojny" czekali z niecierpliwością! 18 grudnia, tuż po północy do kin wchodzi siódma część serii: "Przebudzenie Mocy". Zanim wybierzecie się na najnowszy film, proponujemy Wam małą powtórkę z poprzednich. Sprawdźcie się i rozwiąż... czytaj więcej

Aktor zasłynął brawurową rolą w "Mrocznym widmie". Stał się sławny w wieku 10 lat. Przyznaje, że to uczyniło z jego dzieciństwa prawdziwe piekło. Musiał udzielać dziennie dziesiątek wywiadów.

Inne dzieci były dla mnie niezwykle złośliwe. Wydawali odgłosy gwiezdnego miecza za każdym razem, gdy znajdowałem się w ich pobliżu. To było totalne szaleństwo - opowiadał.

Zanim Lloyd wystąpił w czwartej odsłonie gwiezdnej sagi, w 1998 r. wcielił się m.in. w syna Arnolda Schwarzeneggera w "Świątecznej gorączce".

(dp)